Tbilisi jest jednym z najstarszych miast na świecie. Gruzini wierzą w legendę, według której to król Wachtang I Gorgasali w V w. n.e. został założycielem Tbilisi. Natomiast pierwsze wzmianki o stolicy Gruzji pochodzą sprzed 6 tys. lat. Nazwę Tbilisi zawdzięcza swym gorącym, siarkowym źródłom, po gruzińsku tbili znaczy ciepły.
-
-
Krabi – weekendowy market i tajski masaż
Krabi to niewielkie, spokojne miasteczko położone w prowincji Krabi nad rzeką o oryginalnej nazwie – Krabi. To swoista baza wypadowa na wiele okolicznych wysp m.in. na popularną wyspę Ko Phi Phi, „niebiańską” Maya Bay czy rajską Railay Beach. Zazwyczaj turyści spędzają tu jedną noc i ruszają dalej, ale nie my. Travelińscy postanowili, wbrew regułom, zostać w Krabi na 5 nocy co spotkało się ze zdziwieniem i konsternacją obsługi hotelu, w którym się zabookowaliśmy. No może samo Krabi nie grzeszy pięknością i wielkością, ale ma wiele zalet, które można poznać zostając dłużej. Uwagę przyciągają też oryginalne i nietypowe sygnalizacje świetlne umieszczone na niektórych skrzyżowaniach. Przede wszystkim nie ma natłoku turystów jak…
-
Nasza Koh Lanta – totalny chillout, kokos i słonie
Koh Lanta Yai to dosyć duża wyspa znajdująca się na południowo-zachodnim wybrzeżu Tajlandii. Od północy Lanta Yai sąsiaduje z oddzieloną wąskim kanałem wyspą Lanta Noi. Wyspę zamieszkuje około 20 tys. mieszkańców z czego większość to Muzułmanie. Na Koh Lantę dopłynęliśmy z Koh Lipe szybką łodzią, tzw speed boat. Niestety nie pamiętam jaki był koszt tego środka transportu, pamiętam za to niesamowitą prędkość i cudowne widoki po drodze (np latające ryby) Ko Lanta okazała się dla nas najlepszym miejscem w Tajlandii, gdzie spedziliśmy prawdziwie rodzinny, nieśpieszny czas, gdzie godziny poświęcone na zwiedzanie i na odpoczynek równoważyły się, gdzie nie żałowaliśmy sobie kokosa 😉 Nasz nocleg na Ko Lancie Nocowaliśmy w hotelu Soontreeya Lanta składającego się…
-
Railay Beach, „Niebiańska plaża” Di Caprio i małpy
Tajlandia jest bardzo wdzięcznym krajem do zwiedzania, ponieważ Tajowie są bardzo pozytywnie nastawieni do turystów. Mało tego, oni są bardzo dobrze przygotowani informacyjnie i organizacyjnie. Niech Was nie zmyli wygląd „biura podróży” umieszczonego pod wiatą z dwoma plastikowymi krzesłami, bo wycieczka wykupiona w tym miejscu może okazać się najlepiej zorganizowaną wyprawą w trakcie Waszego pobytu. My właśnie natrafiliśmy na takie „wypasione” biuro w Krabi. Pełni obaw, ale nauczeni przez te ponad dwa tygodnie pobytu w Tajlandii, że po prostu trzeba zaufać wykupiliśmy jedną wycieczkę na Ko Phi Phi, Railay Beach i Maya Bay czyli słynną plażę z filmu „The Beach” z Leonardo Di Caprio. Wszystko odbyło się na zasadzie –…
-
City Break w Londynie – zabytki, Harrods i Król Lew!
Londyn fascynował mnie od bardzo dawna. Moim marzeniem było wyjechać do Anglii, do Londynu żeby zobaczyć Big Bena, Tower Bridge, czerwone budki telefoniczne i napić się herbatki five o’clock. Odkąd pamiętam uwielbiałam wszystko co angielskie: humor (nie do końca zrozumiały ;)), język (też czasami trudny do zrozumienia;), seriale i piłkę nożną. Tak, kocham angielski football 🙂 i to do tego stopnia, że potrafiłam uronić łzę, kiedy po pechowych karnych z Portugalią Anglicy odpadli z turnieju MŚ w 2006r. I wyobraźcie sobie, że dopiero teraz udało mi się odwiedzić to miasto?? Sama nie wiem jak to możliwe, tak blisko, tak tanio (loty w promocji) i tak łatwo. Jak byłam na studiach…