podróże,  Polska,  weekend

Jura Krakowsko-Częstochowska idealny pomysł na babski weekend

Ojców

Jura Krakowsko-Częstochowska – zamki, jaskinie, leśne szlaki – to taki pierwszy, troszeczkę inny nasz damski wyjazd. Zdecydowanie nie był to citybreak, bo trudno Ojców uznać za city, ale nie był to też stereotypowy babski wypad do SPA. Piszę stereotypowy, ponieważ po wpisaniu w wyszukiwarkę „pomysł na babski weekend” wyskakuje mnóstwo propozycji wyjazdów właśnie do SPA. Wychodzi na to, że nas kobiety (wyjeżdżające bez mężów i dzieci) interesuje tylko leżenie i pachnienie… I proszę mnie źle nie zrozumieć, nie mam nic przeciwko SPA – chociaż sama średnio lubię takie zabiegi – ale my przecież chcemy od życia dużo dużo więcej, prawda?

I dlatego tym razem poszłyśmy w naturę! W spacery po lesie, szukanie szlaków, eksplorowanie jaskiń, zwiedzanie zamków, a wszystko to w trybie offline, z papierową mapą w ręku.

10 miejsc, które warto zobaczyć w Jurze Krakowsko Częstochowskiej mając do dyspozycji jeden wieczór i niespełna dwa dni

Ojcowski Park Narodowy

Ojcowski Park Narodowy to najmniejszy z parków w Polsce, co wcale nie oznacza, że nie wart odwiedzenia. Jest tu wiele tras i szlaków pieszych i rowerowych. Dla lubiących aktywny wypoczynek zimą do dyspozycji są wyznaczone trasy na biegówki.

OPN to ewidentnie miejsce dla każdego: dla starszych i młodszych, rodzin z dziećmi i studentów, dla lubiących trekking i dla tych co eksplorują okolice na rowerze.

Czy w OPN są tłumy? I tak i nie. W Ojcowie, rzeczywiście w pewnym momencie zrobiło się jak na Krupówkach w sylwestra, ale na szlakach było raczej pusto. Dzięki temu bardzo przyjemnie i spokojnie spacerowało nam się wśród drzew, wapiennych skał i nielicznych zabudowań. Po drodze na szlakach mijałyśmy tylko pojedyncze osoby. Gęstniało dopiero przy najpopularniejszych atrakcjach.

Dolina Prądnika

Dolina Prądnika uznawana jest za najładniejszą dolinę całej Jury Krakowsko-Częsochowskiej. Ciągnie się przez całą długość Ojcowskiego Parku Narodowego, wzdłuż wijącej się rzeki Prądnik. Charakteryzują ją przepiękne widoki, liczne wapienne formacje, jaskinie i groty oraz niezwykle interesujące historyczne obiekty.

Większość poniższych atrakcji napotkacie wędrując tą doliną.

Igła Deotymy

Kaplica „Na Wodzie” z 1901r.

Ten niewielki, sakralny budynek posadowiony został na betonowych podporach nad potokiem. A dlaczego tak? Legenda głosi, że Car Mikołaj II zabronił stawiania obiektów sakralnych na ojcowskiej ziemi. Ludność jednak przekornie i sprytnie ominęła ten zakaz i wybudowała świątynie „na wodzie”. A tak naprawdę to nie wybudowano tej kaplicy na wodzie, tylko przerobiono na ową świątynie ówczesne łazienki zdrojowe.

Kaplica „Na Wodzie” z 1901 roku

Trzeba przyznac, że naprawdę widowiskowo prezentuje się ta kapliczka na tle drzew zielonych i skał wapiennych..

Kaplica na Wodzie
Kaplica na Wodzie

Brama Krakowska

Brama Krakowska znajduje sie w Dolinie Prądnika i jest jedną z wielu bram skalnych w Ojcowskim Parku Narodowym. Kiedyś przebiegał tą drogą szlak handlowy z Krakowa na Śląsk, stąd wzięła się jej nazwa.

Brama Krakowska

„Rękawica”

Ta niezwykle charakterystyczna, wapienna skała do złudzenia przypominająca dłoń z palcami, to osobliwy, przyrodniczy twór znajdujący się w Dolinie Prądnika, dokładniej na Skale Koronnej, jakieś 85m od dna doliny. Jak zobaczyłam tą Rękawicę miałam wrażenie, jakby Matka Natura mówiła nam „Cześć! Widzicie co potrafię?” 😉

„Rękawica”

Maczuga Herkulesa

Maczuga Herkulesa to kolejna najbardziej charakterystyczna skała w całej Jurze. Ten wysoki na 25m ostaniec uformowany przez czynniki naturalne, takie jak wiatr, deszcz czy mróz ostatecznie zyskał wygląd przypominający broń mitycznego herosa.

Maczuga Herkulesa

Grota Łokietka

Grota Łokietka to największa jaskinia w Ojcowskim Parku Narodowym. Jej długość wynosi 320 m. Jej części skłądowe to „kuchnia”, „sypialnia”, „sala rycerska” i kilka korytarzy.

Dlaczego Grota Łokietka? Otóż wg legendy przyszły król miał przez 6 tygodni ukrywać się w tej jaskini przed królem czeskim Waclawem II. O skuteczności tego ukrycia zadecydował spryt Łokietka i…pajęczyna okalającą wejście do groty. Całość legendy poznacie odwiedzając jaskinię.

Wejście do jaskini odbywa się co pół godziny, tylko z przewodnikiem.
Ciężko jest mi jednoznacznie stwierdzić czy warto się do niej wybrać… chyba musicie przekonać się sami😉

Zamek Pieskowa Skała

Zamek Pieskowa Skała to najlepiej zachowany renesansowy obiekt w Polsce.
Prawdziwa perełka architektoniczna o niesamowicie bogatej historii. Zamek ten ma piękny dziedziniec i jeszcze piękniejszy włoski ogród.

Zamek Pieskowa Skała

W muzeum zamkowym można obejrzeć ciekawe dzieła sztuki oraz różnego rodzaju wyroby z okresu od XIV do połowy XIX w. Polecam zwiedzanie zamku z przewodnikiem – moc informacji, legend i humoru gwarantowana.

Zamek na Pieskowej Skale
Włoski ogród
Dziedziniec Zamaku na Pieskowej Skale

Zamek Ogrodzieniec

Zamek Ogrodzieniec to największy i chyba najpopularniejszy zamek na Śląsku 🏰

To malowniczo położone zamczysko było świadkiem wielu ważnych wydarzeń historycznych. Do najpopularniejszego należy Potop Szwecki. Ponad to był tłem dla wielu filmowych i serialowych produkcji, m.in. „Zemsty” Wajdy, Janosika czy Netflixowego „Wiedźmina”.

Nie można wyjechać z Jury nie zobaczywszych Zamku Ogrodzieniec. I pomimo, że podzamcze szpeci feeria neonowych kolorów, multum kiczowatych zabawek i plastikowej chińszczyzny to i tak warto to miejsce odwiedzić.

Skalny smok 🙂

Z zamku rozciąga się przepiękny widok na okolicę.

Zamek w Ojcowie

Nazwa „Zamek” w tym przypadku to niestety nadużycie, ponieważ po tej średniowiecznej twierdzy pozostały głównie ruiny. Do zwiedzenia jest tylko baszta, w której można zobaczyć makietę ojcowskiego zamku z dawnych lat.

Ojcowski Park Narodowy – nocleg i jedzenie

Po tych wszystkich atrakcjach przyszedł czas na polecajki noclegowe i jedzeniowe.

Jeśli do dyspozycji pozostaje tylko weekend to proponuję rezerwację noclegu w samym Ojcowie. Dzięki temu zaoszczędzicie czas na dojazdy i szukanie miejsca parkingowego. Z Ojcowa jest też bardzo blisko do większości szlaków, zamków i jaskiń.

My spałyśmy w klimatycznym miejscu o tajemniczej nazwie Bazar Lwowski. Historia tej modrzewiowej willi jest baaardzo ciekawa i nie mniej imponująca od historii obecnych właścicieli, a to wszystko jest pięknie opisane na Slowhop.

Bazar Lwowski

Bazar Lwowski

Stołowałyśmy się w niewielu miejscach, za to wszystkie możemy Wam gorąco polecić.

Koniecznie trzeba wstąpić na pstrąga ojcowskiego, który jest przepyszny, że dramat 😉 Pstrągi wędzone i duszone, ogórki, kapusta, chlebek i winko z polskiej winnicy, a wszystko pyszne i świeże. Dowodem niech będzie fakt, że nie zdążyłyśmy zrobić zdjęcia rybkom 😉

Pstrąg Ojcowski

Bar Saspówka

Kolejne miejsce to Bar Saspówka – pyszne śniadania, chrupiące placki ziemniaczane, smakowite pierogi, naleśniki – niebo w gębie i przesympatyczna obsługa.

Kawiarnia Nizapominajka

Na ciastko i kawę koniecznie zatrzymajcie się się w Nizapominajce – na samo wspomnienie ślinka cieknie.

Zajazd Hetman – bar przy drodze 😉


Zajazd zazwyczaj kojarzy nam się z jedzeniem typu fast food, prawda? A w najlepszym wypadku z daniami wyglądającymi jak w barze mlecznym, a tu taka niespodzianka…
Zajazd Hetman to z wyglądu zwykły bar przy drodze. Za to w środku znajdziecie profesjonalną (przesympatyczną i kompetentną) obsługę i dania, które najpierw nakarmiły nam oczy, a później podniebienia 🙂

Po informacje praktyczne przed wizytą w OPN wpadajcie TU.

To kto wybiera się w najbliższym czasie do Jury Krakowsko-Częstochowskiej?

Ojców
Jesteśmy tu:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.