City Break,  podróże,  weekend

Ryga – co warto zobaczyć w stolicy Łotwy

Coś mi się wydaje, że te nasze weekendowo-babskie wypady staną się tradycją. Pierwszy był w Berlinie i było naprawdę fantastycznie, o czym możecie przeczytać TUTAJ. Drugi wyjazd zawdzięczamy Szalonej Środzie w LOT. Dzięki tej promocji udało nam się kupić bilety w przystępnej cenie do stolicy Łotwy – Rygi. Mało tego wykorzystałyśmy też przedłużony, listopadowy weekend (9-11.11.19), więc nie musiałyśmy brać urlopu, którego pod koniec roku zazwyczaj brakuje;) Jedyne czego się obawiałyśmy to pogoda, bo wiadomo w listopadzie, zwłaszcza na północy może być różnie: wietrznie, zimno, deszczowo. Chociaż z drugiej strony… jak się leci bez dzieci to jest sporo opcji i możliwości alternatywnego spędzania czasu nawet przy złej pogodzie. Można na przykład zwiedzić miejscowe knajpki i ogrzać się lokalnym trunkiem (w Rydze jest to Rīgas Melnais balzams – Czarny Balsam dla ciała i ducha;), można skorzystać ze SPA, które akurat oferuje hotel, można też odwiedzić galerie i muzea i nikt nie będzie jęczał i marudził że „długo jeszcze” albo „nudaaa…” 😉 A poza tym, nie ma przecież złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania:)

Im więcej tym weselej

Początkowo miałyśmy lecieć we trzy, tak jak do Berlina, ale przed samym wylotem dołączyły do nas jeszcze dwie dziewczyny. Ciekawa byłam tego czy się dogadamy. Wiadomo, że im więcej ludzi tym jest weselej i jest więcej pomysłów i planów, no ale są też różne przyzwyczajenia i różne oczekiwania co do sposobu zwiedzania. W związku z czym częściej trzeba chodzić na kompromisy. Muszę jednak przyznać, że stworzyłyśmy całkiem ciekawy i zgrany team, który poradził sobie nawet w najcięższym momencie naszego wyjazdu… Jakim? Przeczytacie o tym w dalszej części wpisu.

Jak dojechać do Rygi?

Do stolicy Łotwy bardzo łatwo można dostać się samochodem. Odległość jest stosunkowo niewielka (667 km z Warszawy), a wycieczkę można dodatkowo połączyć ze zwiedzaniem innych krajów bałtyckich jak Litwa, Estonia, czy nawet Finlandia. My, jak już wspomniałam, skorzystałyśmy z promocji LOT-u i do Rygi poleciałyśmy samolotem z lotniska Chopin w Warszawie.

Dojazd z lotniska w Rydze do centrum miasta

Odległość z lotniska Lidosta Riga do centrum miasta wynosi około 13 km. Po wyjściu z lotniska, naprzeciwko znajduje się postój taksówek, które do centrum jadą jakieś 10-15 min ich koszt to mniej więcej 8-10 euro. Zaraz za postojem i parkingiem jest przystanek autobusowy, z którego bezpośrednio do centrum odjeżdża linia autobusowa 22 i expresowy minibus o numerze 322. Bilety można kupić w biletomacie na przystanku autobusowym za 1,15 euro lub u kierowcy za 2 euro. Przy zakupie w biletomacie sugerujemy użyć karty płatniczej, automat nie wydawał reszty i transakcja nie mogła zostać zrealizowana. Cały przejazd trwa około pół godziny, mini bus jedzie troszkę krócej, bo ma mniej przystanków.

Nocleg w Rydze

Nocleg tradycyjnie zarezerwowałam poprzez stronę Booking. Ryga oferuje sporo noclegów w przystępnych cenach o przyzwoitym standardzie i w bardzo dobrych lokalizacjach. A z racji tego, że miasto nie jest duże to w zasadzie każda lokalizacja wydaje się być atrakcyjna. Nasz hotel Wellton Riga Hotel & Spa znajdował się przy samej Starówce, a z okna roztaczał się widok na budynek Łotewskiej Akademii Nauk i hale targowe Centraltirgus. Warto sukcesywnie przed wyjazdem sprawdzać stronę Booking.com, bo my na przykład dzięki temu trafiłyśmy na super promocję i za połowę ceny miałyśmy nocleg ze śniadaniem i z możliwością jednorazowego (ale zawsze;)) skorzystania ze strefy spa. Super opcja, idealna na damski wypad 😉

Spacerem po Rydze – czyli 16 miejsc, które trzeba zobaczyć – w tym jedno nietypowe 😉

Stare Miasto w Rydze

W 1997 roku wpisane zostało na listę światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO i jest bezapelacyjnie punktem obowiązkowym zwiedzania Rygi. Uchodzi za najpiękniejsze Stare Miasto wśród stolic krajów bałtyckich. Podobno ustępuje tylko Starówce w Tallinie, cóż… myślę, że niebawem to ocenię.

Ryska Starówka jest niewielka, zadbana i kolorowa z brukowanymi, wąskimi uliczkami, z wieloma urokliwymi kawiarenkami i restauracyjkami, z charakterystycznymi kościelnymi budynkami i przepięknymi kamienicami utrzymanymi w różnych stylach architektonicznych. Większość miejsc, które przedstawię poniżej można zobaczyć w zasadzie w trakcie jednego spaceru z przerwą na kawę, obiad i kieliszek Czarnego Balsamu.

Dom Kotów, czyli dość osobliwy symbol Rygi

To duży, żółty budynek utrzymany w secesyjnym stylu, z dwiema wieżyczkami na których umiejscowione zostały rzeźby kotów z wygiętymi grzbietami i podniesionymi ogonami skierowanymi w swoim kierunku. Zgodnie z legendą tylne części tych kotów pierwotnie zwrócone były w kierunku biur Wielkiej Gildii, w których mieścił się klub bogatych, niemieckich kupców, którzy to nie chcieli przyjąć w swoje szeregi pewnego kupca – Łotysza Plume. W ten sposób chciał się on zemścić i dać im do zrozumienia, że mogą „pocałować go pod ogon”. Jednakże obrażony prezydent Gildii wytoczył Łotewskiemu kupcowi proces sądowy. Proces ten trwał podobno dziesięć lat, a wyrok jaki zapadł nakazywał odwrócenie kotów ogonem 😉

Kotów w samej Rydze nie widziałyśmy za dużo, w sumie to nie spotkałyśmy w trakcie tego weekendu żadnego. Być może było im za zimno? Widziałyśmy za to takie śmieszne, oryginalne i jak dotąd przeze mnie niespotykane domki umiejscowione w różnych punktach na Starówce.

Katedra w Rydze

Ryska katedra to obecnie największa protestancka świątynia krajów bałtyckich.

Katedra Św. Jakuba w Rydze

Kościół św. Piotra w Rydze

Kościół Św. Piotra jest jednym z największych zabytków architektury sakralnej w Rydze. Najstarsza wzmianka o tym kościele pochodzi z 1209 roku.

Stary kościół św. Gertrudy w Rydze

Dom Bractwa Czarnogłowych i pomnik Rolanda w Rydze

To też jeden z symboli Rygi, który i trzeba zobaczyć i w sumie to nie da się go nie-zobaczyć;) W pewnym momencie miałam wrażenie, że wszystkie drogi prowadzą właśnie do Domu Bractwa Czarnogłowych i pomnika Rolanda. Budynek, w którym obecnie znajduje się muzeum został całkowicie zniszczony podczas II wojny światowej. W obecnym wyglądzie został oddany do użytku w 1999 roku. To właśnie tu w 1921r. został podpisany Traktat Ryski, a wcześniej, coś około XVIw była tu siedziba stowarzyszenia bogatych, nieżonatych (stan cywilny „wolny”- taki był wymóg) niemieckich kupców. A tu dowiecie się dlaczego Czarnogłowych?

Trzej Bracia

Trzej Bracia to po prostu trzy średniowieczne kamieniczki znajdujące się na Starym Mieście w Rydze. Analogicznie nazwą nawiązują do Trzech Sióstr, czyli trzech kamienic w Tallinie.

Wyspa Kipsala

Wyspa Kipsala to takie miejsce w Rydze, położone po drugiej stronie Dźwiny, w którym ma się wrażenie, że czas się zatrzymał. Jest to niewielka wysepka zabudowana drewnianymi, kolorowymi domkami w stylu, jak dla mnie, takim trochę skandynawskim. W domach tych mieszkali niegdyś głównie marynarze i rybacy. W tej chwili te historyczne domy przeplatają się z nowo wybudowanymi, ale klimat wyspy jest zachowany i całość tworzy piękny, spójny obraz.

Ze Starówki na wyspę Kipsta można dojść pieszo. Po przejściu przez most Vansu Tilts trzeba kierować się w prawą stronę. Jest to niesamowicie spokojne miejsce, wręcz idealne na nieśpieszny, niedzielny spacer, na przykład aby złapać chwilę oddechu przed nadchodzącym tygodniem. Poza tym roztacza się stąd przepiękny widok na panoramę Rygi.

Muzykanci z Bremy

To niewielkich rozmiarów pomnik wykonany z brązu i usytuowany obok kościoła św. Piotra. Przedstawia bohaterów baśni braci Grimm pt. „Muzykanci z Bremy”: osła, psa, kota i koguta ustawionych jeden nad drugim. W baśni zwierzęta te zaglądają przez okno, natomiast rzeźba ma wydźwięk polityczny i tutaj zwierzęta patrzą przez żelazną kurtynę. Rzeźbę podarowało Rydze miasto Brema.

Pomnik wolności

Pomnik Wolności, potocznie nazywany przez Łotyszów Mildą, jest kolejnym symbolem Rygi. Znajduje się on w centrum miasta i stanowi bazę wypadową do zwiedzania. Więcej informacji historycznych przeczytacie TU.

Łotewska Opera Narodowa

Sobór Narodzenia Pańskiego w Rydze

Jest to obecnie największa cerkiew prawosławna znajdująca się w krajach bałtyckich – ma 40m wysokości. Zbudowana została wg projektu rosyjskiego architekta Nikołaja Czagina w latach 1876–1883 w stylu neobizantyjskim. Na żywo robi niesamowite wrażenie zarówno na zewnątrz jak i w środku.

Parki w Rydze

Parki, w których byłyśmy bardzo urokliwie prezentowały się w listopadzie. Wyobraziłam więc sobie, jak pięknie musi tu być w rozkwicie wiosny i latem.

Zamek w Rydze

Przemierzałyśmy Ryską Starówkę wzdłuż i wszerz, w dzień i w nocy, ale do samego zamku nie udało nam się dojść. Oglądałyśmy go z pewnej odległości, powtarzając sobie, że jeszcze tylko zobaczymy „coś tam coś tam” i pójdziemy do zamku. Niestety czasu nie starczyło, ale muszę przyznać, że z oddali prezentował się całkiem przyzwoicie. Następnym razem na pewno się do niego wybierzemy i to zapewne w pierwszej kolejności 😉 Obecnie znajduje się tam siedziba prezydenta Łotwy i muzeum.

Dzielnica Art Nouveau – secesyjna Ryga

Szacuje się, że w całej Rydze jest około 800 budynków utrzymanych w stylu secesyjnym. Największe ich zagęszczenie znajduje się na ulicy św. Alberta i na sąsiadujących z nią ulicach Elizbetes i Strēlnieku. Spacer po dzielnicy Art Nouveau to bez wątpienia jeden z ważniejszych punktów zwiedzania tego miasta. Charakterystyczne dla secesji są faliste linie, asymetria, a przede wszystkim bogactwo ornamentyki roślinnej i zwierzęcej umieszczone na budynkach i uzupełnione o pastelowe barwy. To wszystko można obejrzeć podczas krótkiej przechadzki wyżej wymienionymi ulicami. To taka secesja w pigułce. Odchodząc dalej od Starówki również można zobaczyć wiele budynków w stylu secesyjnym poprzeplatanych gdzieniegdzie drewnianą zabudową. To wszystko rzutuje na niezwykle urokliwy i niepowtarzalny charakter Rygi.

Hale Targowe Centraltirgus

Centraltirgus to pięć hal targowych umiejscowionych w pobliżu dworca autobusowego i kolejowego. Hale te zbudowane zostały pod Lipawą jako hangary pod sterowce. W 1926 roku rozebrano je i przywieziono do Rygi w celu zaadoptowania ich pod hale targowe. Otwarcie hal nastąpiło w 1930 roku i od tego czasu, z małymi perturbacjami po drodze, działają po dziś dzień. Zostały nawet zapisane do UNESCO. W halach działa około 3000 stoisk z warzywami, owocami, kiszonkami, mięsem, rybami itp. Można tu też smacznie i całkiem niedrogo zjeść. Bardzo klimatyczne miejsce – polecam.

Niedaleko hal znajduje się charakterystyczny budynek – Akademia Nauk Łotwy – jest niezwykle podobny do naszego warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki.

Cyrk – nietypowa atrakcja w Rydze

To było dla nas totalne zaskoczenie. W czasie spaceru do komisariatu, zupełnie przez przypadek trafiłyśmy na niezwykłe miejsce – cyrk stacjonarny! Pierwszy raz w ogóle o czymś takim się dowiedziałam. A to wcale nie jest taka nowość. Ryski cyrk został zaprojektowany w 1888 roku przez pierwszego Łotysza – Janis Fridrihs Baumanis, który zdobył wykształcenie z dziedziny architektury. Jest to jedyny stacjonarny cyrk w krajach bałtyckich i jeden z pierwszych w Europie. Jest to miejsce w który nakręcono pierwszy film w Rydze. Wcześniej były dwa wejścia do budynku jedno dla publiczności, a drugie dla koni. Obecnie trwa przebudowa obiektu w celu przywrócenia jego poprzedniego wyglądu. Natomiast cały czas odbywają się tu występy i przedstawienia kulturalne zarówno rodzimych jak i zagranicznych gości. Dzieci natomiast uczą się tu i poznają tajniki różnych cyrkowych dyscyplin.

Ryga poza Starówką

Gdzie zjeść w Rydze?

Najlepiej skupić się na Starówce:). Znajdziecie tu mnóstwo klimatycznych knajpek z pysznym jedzeniem zarówno kuchni łotewskiej jak i międzynarodowej. I to w bardzo przystępnych cenach – oczywiście jak na stolicę.

Rozengrāls

Jednym z takich miejsc jest utrzymana w średniowiecznym stylu restauracja Rozengrals mieszcząca się przy ulicy Rozenna 1. Miejsce to cechuje dbałość o każdy szczegół, zarówno w wystroju jak i w serwowanych potrawach. Tutaj naprawdę możecie poczuć się jak w średniowiecznej sali, wszędzie palą się świeczki, a kelnerzy ubrani są w charakterystyczne dla danej epoki stroje.

Folkklubs ALA pagrabs

W tym klubie byłyśmy dwa razy. Za pierwszym razem, w sobotę naszukałyśmy się miejsca, żeby usiąść. Było mnóstwo ludzi, ale warto było dla niesamowitego klimatu z muzyką na żywo i dla pysznego jedzeniem. Za drugim raz zaszłyśmy tam, bo już był późny wieczór i nie bardzo chciało nam się szukać czegoś nowego. W niedzielę w lokalu było spokojnie, więc bez trudu znalazłyśmy miejsce. Kapela grała na żywo, co było naprawdę super. Dodatkowo ogłosili Happy Hours na piwka z darmową wyżerką dla gości- indyk z ziemniaczkami i kiszoną kapustą! No cóż.. oczywiście polecamy to miejsce;)

Province restaurant

Tak często mijałyśmy w czasie naszego zwiedzania restaurację Province, że na sam koniec postanowiłyśmy w niej zjeść. Okazała się całkiem przyjemnym miejscem ze smacznym jedzeniem.

Hale Targowe Centraltirgus

Warto tu zawitać żeby zobaczyć jak wyglądają te hale w środku, warto zrobić zakupy i warto też zatrzymać się na ciepły posiłek z zimnym piwkiem.

Co zjeść w Rydze?

Kuchnia łotewska nie należy do zbyt wyszukanych i oryginalnych, a już na pewno nie należy do lekkich. Dominują w niej potrawy ziemniaczane, takie jak na przykład doskonale znane nam placki ziemniaczane, a także potrawy mączne, jak pielmieni (czyli pierogi) i dania mięsne. Mają też w swojej kuchni sporo dziwnych kiszone. Oprócz kiszonej kapusty czy kiszonych ogórków popularnych również u nas, można spróbować kiszonej papryki, kiszonego czosnku, marchewki a nawet kiszonych jabłek. Polecam spróbować danie, które do tej pory spotkałam tylko w Rydze – szary groszek z przyrumienionym boczkiem, cebulką i serem, może być podane w ciemnym łotewskim chlebku.

Na drinki polecamy udać się do baru Ezitis migla, gdzie muzycznie można przenieść się do czasów studenckich (moich czasów studenckich ;)) Na kawę i rozgrzewający łotewski balsam Rīgas Melnais balzams zatrzymałyśmy się w Pagalms. Czarny Balsam rozgrzał nas lepiej niż czarna kawa, nic dziwnego – smakuje jak krople żołądkowe… A na deser z czystym sumieniem i z pełną odpowiedzialnością rekomenduję Wam cukiernię, a w zasadzie nie cukiernię tylko eklerownię FAT CAT znajdującą się przy ulicy Mazā Jauniela, LV-1050. Znajdziecie tu mnóstwo wariacji na temat eklerów – malinowe, czekoladowe, toffi, oreo itd itp, więc jeżeli jesteście fanami tych ciastek to koniecznie musicie zajrzeć do Fat Cat.

Bezpieczeństwo w Rydze – o czym warto pamiętać w przypadku kradzieży i jak się przed nią uchronić

W Rydze raczej jest bezpiecznie, mniej więcej tak jak w większości miast europejskich. Spacerowałyśmy nocą po całej Starówce i nie czułyśmy zagrożenia. Może dlatego, że byłyśmy w takim trochę martwym okresie turystycznym, bo powiedzmy sobie szczerze, listopad nie jest zbyt obleganym miesiącem na odwiedzenie stolicy Łotwy. Jednakże mimo poczucia bezpieczeństwa i braku tłumów nie uchroniłyśmy się przed typowym ryzykiem w czasie podróży – czyli kradzieżą. Jedna z nas została okradziona, w środku dnia, w środku miasta. Po szoku, niedowierzaniu i wkurzeniu zaczęłyśmy analizować jak mogło do tego dojść i jesteśmy prawie pewne, że do zdarzenia doszło pod pomnikiem Muzykantów z Bremy. Niewielka, ale jednak kolejka do zrobienia zdjęcia przy pomniku i jeden człowiek pozujący dobre 3 minuty… Jak to się mówi: okazja czyni złodzieja. Skradziony został portfel z pieniędzmi i dokumentami. Szczęście w nieszczęściu, że koleżanka miała dodatkowo paszport, wiec nie trzeba było jechać do ambasady, żeby wyrobić duplikat. Oczywiście zablokowała wszystkie karty i zgłosiła kradzież dowodu, a następnie razem z patrolem policji, który akurat przejeżdżał udała się na komisariat zgłosić kradzież. My w tym czasie przeszukałyśmy okolicę, niestety jak można się było domyśleć, niczego nie znalazłyśmy. Następnego dnia trzeba było ponownie udać się na komisariat, aby odebrać przygotowane i przetłumaczone przez policję zaświadczenia o zgłoszonej kradzieży.

Podstawy bezpieczeństwa w podróży

Niby nic poważnego się tym razem nie stało – na całe szczęście, ale pamiętajcie o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w podróży:

  • pieniądze trzymajcie w różnych miejscach, np w torebce, w kieszeni, w saszetce-nerce, a część zostawcie ukryte w pokoju hotelowym – w sejfie
  • najlepiej jak będziecie mieć ksero dowodu osobistego lub paszportu, ewentualnie zróbcie zdjęcie tym dokumentom
  • starajcie się trzymać plecaki, torebki, saszetki z przodu
  • zachowajcie czujność zwłaszcza w miejscach popularnych wśród turystów, w których znajduje się mnóstwo osób
  • szczególną czujność zachowajcie w środkach komunikacji miejskiej
  • dobrze mieć zapisany adres naszej ambasady i adres najbliższego posterunku policji, można też, jak w naszym przypadku, zatrzymać patrol policji i poprosić o pomoc
  • po zdarzeniu zablokujcie karty płatnicze, można to zrobić na stronie swojego banku lub dzwoniąc na infolinie
  • starajcie się zachować spokój

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *