• podróże,  podróże z dzieckiem

    Koh Lipe – nie taka rajska wyspa…

    Koh Lipe to taka mała rajska wyspa położona na południowo-zachodnim obszarze Tajlandii niedaleko granicy z Malezją . Polecili nam ją znajomi, którzy byli w Tajlandii rok wcześniej. Mieli spędzić na Koh Lipe kilka dni, a zostali dłużej. Przekonał ich biały, gładki piasek, lazurowa woda i słońce, a do tego brak natłoku turystów. Dali nam też namiary na właściciela hotelu Blue Tribes, ponieważ przez ten czas jaki tam byli zdążyli się z nim zaprzyjaźnić.  Ponad to hotel był uroczy, składał się z kilku drewnianych bungalow rozmieszczonych jakby w ogrodzie i znajdujących się blisko plaży. Zarezerwowaliśmy więc jeden z tych domków, nie przez booking.com jak to czynimy zazwyczaj, ale poprzez wiadomość mailową.…

  • podróże,  podróże z dzieckiem

    Rodzinne wakacje na Fuerteventurze – raj dla dzieci i rodziców

    Nasza pierwsza podróż z Blanką samolotem odbyła się prawie rok po stracie synka. Znajomi namówili nas na wykupienie wycieczki w biurze podróży i oderwanie się od trosk dnia codziennego. Wybór padł na jedną z Wysp Kanaryjskich – Fuerteventurę. Jest to druga co do wielkości wyspa archipelagu, którą charakteryzuje najdłuższa linia brzegowa z szerokimi i w większości piaszczystymi plażami. Raczej płaska, o pustynnym krajobrazie z wiatrem znad Sahary jest idealną bazą wypadową dla widsurferów i uprawiających kitesurfing. Hotel, w którym mieszkaliśmy –  Sotavento Beach Club znajdował się przy najpopularniejszej z plaż – Playa de Sotavento de Jandia. Spędzaliśmy na niej sporo czasu, bo Blanka entuzjastką oceanu nie była, ale piasku jak…

  • podróże,  Podróże świat

    Bangkok – atrakcje, street food i nocleg

    Tajlandia to rodzinnie nasza najdalsza i najbardziej egzotyczna podróż. Zaplanowaliśmy ją korzystając z przewodników, blogów oraz rad i sugestii naszych przyjaciół, którzy byli w Tajlandii. Postanowiliśmy lecieć  w marcu, po pierwsze dlatego, że była to pora przejściowa między chłodną a gorącą, a po drugie ze względów ekonomicznych – Blanka nie miała skończonych jeszcze dwóch lat, więc leciała praktycznie za darmo. Bilety kupowaliśmy w grudniu 2012 roku. Wybraliśmy Aeroflot, bo chyba był najkorzystniejszy cenowo i międzylądowania w Moskwie nie były bardzo długie. W jedną stronę czekaliśmy dwie godziny, a z powrotem 4, więc całkiem przyzwoicie. Za naszą trójkę zapłaciliśmy około 5 000 zł za lot w obie strony z ubezpieczeniem na…