• City Break,  podróże,  weekend

    LONDYN

    Londyn fascynował mnie od bardzo dawna. Moim marzeniem było wyjechać do Anglii, do Londynu żeby zobaczyć Big Bena, Tower Bridge, czerwone budki telefoniczne i napić się herbatki five o’clock. Odkąd pamiętam uwielbiałam wszystko co angielskie: humor (nie do końca zrozumiały ;)), język (też czasami trudny do zrozumienia;), seriale i piłkę nożną. Tak, kocham angielski football 🙂 i to do tego stopnia, że potrafiłam uronić łzę, kiedy po pechowych karnych z Portugalią Anglicy odpadli z turnieju MŚ w 2006r. I wyobraźcie sobie, że dopiero teraz udało mi się odwiedzić to miasto?? Sama nie wiem jak to możliwe, tak blisko, tak tanio (loty w promocji) i tak łatwo. Jak byłam na studiach…

  • City Break,  podróże,  Podróże świat

    Berlin – weekend w „mieście wolności”

    Jeżeli zastanawiacie się czy warto wybrać się do stolicy Niemiec na weekend, albo czy w ogóle wybrać się do Berlina to mam nadzieję, że tym wpisem przekonam Was, że jest to idealny kierunek nie tylko na klasyczny city braek. Berlin wybrałyśmy na nasz pierwszy babski wypad, bez mężów, bez dzieci, bez sterty walizek. Muszę przyznać, że był to strzał w 10. Stolica Niemiec to wielokulturowe miasto, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno kulturalnie jak i kulinarnie czy architektonicznie. Na każdym kroku nowoczesność miesza się tu z historią, a stare przeplata z nowym. W Berlinie mieszkają przedstawiciele aż 186 narodowości, co widać i słychać na ulicach. Przyjeżdżają tu głównie…

  • City Break,  podróże,  Podróże świat

    Wilno i Troki w kilka godzin

    Na Litwę, a dokładnie do Wilna, postanowiliśmy wstąpić tak na kilka godzin w przerwie naszego wakacyjnego pobytu na suwalszczyźnie. W zasadzie to ja się uparłam, bo przecież tak blisko, że grzechem byłoby nie wykorzystać takiej okazji;) Jakby na to nie patrzeć to z Warszawy jechalibyśmy około 7h, a tak 3 godzinki i byliśmy w Wilnie. Po drodze zatrzymaliśmy się w miejscowości Troki, żeby zobaczyć najpopularniejszy zamek na Litwie. Troki – zamek i Karaimowie Zamek Kiejstuta Giedyminowicza jest malowniczo położony na półwyspie Jeziora Galwe w otoczeniu wielu większych i mniejszych jezior i licznych wysepek. Prezentuje się wręcz magicznie i bajkowo, zwłaszcza w słoneczny dzień, gdy odbija się w tafli spokojnego jeziora.…

  • City Break,  podróże,  Podróże świat,  weekend

    Biegowy Potop Szwedzki

    Biegowy Potop Szwedzki – sportowa rywalizacja biegowa zorganizowana w cudownych okolicznościach skandynawskiej przyrody. Impreza przygotowana przez Stena Line Polska we współpracy z bloggerami biegowymi. Jest to rejs promem z Gdyni do Karlskrony i z powrotem, z dwoma noclegami na statku, śniadaniem w postaci szwedzkiego bufetu (jakżeby inaczej ;)) i całym dniem na szwedzkiej ziemi. Do wyboru w tym roku były trzy trasy przełajowe o długości 5, 10 i 15 km umiejscowione w rezerwacie przyrody Långasjönäs około 65 km od Karlskrony. Ja startowałam na dystansie 10 km. 

  • podróże,  podróże z dzieckiem,  Polska

    Siedlisko Sobibór – „Wsi spokojna, wsi wesoła!”

    Jeśli marzy Wam się odpoczynek z dala od miejskiego zgiełku, jeśli chcielibyście dać pooddychać swoim płucom odurzająco-czystym powietrzem, oczom popatrzeć na różnorodne odcienie zieleni, a żołądek napełnić smacznym, domowym jedzeniem – to mam dla Was miejsce idealne. Sobibór – niewielka wioska położona w województwie lubelskim, nad Bugiem u styku granicy ukraińskiej, białoruskiej i polskiej. Po wpisaniu Sobibór w wyszukiwarce pierwsze informacje dotyczą obozu zagłady, który znajduje się niedaleko wsi, ale nie będę skupiać się tu na historycznych i bolesnych wydarzeniach tego regionu. Skupię się na siedlisku, w którym spędziliśmy intensywnie regenerujący weekend. Pomysł na piątkowo-niedzielny wyjazd kiełkował we mnie od jakiegoś czasu. Do tej pory raczej nie wyjeżdżaliśmy na tak…

  • podróże,  Podróże świat,  podróże z dzieckiem

    Koh Lipe – nie taka rajska wyspa…

    Koh Lipe to taka mała rajska wyspa położona na południowo-zachodnim obszarze Tajlandii niedaleko granicy z Malezją . Polecili nam ją znajomi, którzy byli w Tajlandii rok wcześniej. Mieli spędzić na Koh Lipe kilka dni, a zostali dłużej. Przekonał ich biały, gładki piasek, lazurowa woda i słońce, a do tego brak natłoku turystów. Dali nam też namiary na właściciela hotelu Blue Tribes, ponieważ przez ten czas jaki tam byli zdążyli się z nim zaprzyjaźnić.  Ponad to hotel był uroczy, składał się z kilku drewnianych bungalow rozmieszczonych jakby w ogrodzie i znajdujących się blisko plaży. Zarezerwowaliśmy więc jeden z tych domków, nie przez booking.com jak to czynimy zazwyczaj, ale poprzez wiadomość mailową.…

  • podróże

    Bangkok cz.2

    Bangkok jest  największym miastem w Tajlandii, w którym żyje około 10 mln mieszkańców. Podzielone jest na 50 dzielnic. Oczywistością więc jest, że w ciągu 6 dni nie zobaczyliśmy wszystkiego, ale staraliśmy się zwiedzić jak najwięcej. Trzeba pamiętać też, że byliśmy z niespełna dwuletnim dzieckiem i mieliśmy na uwadze też jego potrzeby-stąd nasza wizyta w Siam Paragon centrum handlowym, w którym mieściło się olbrzymie oceanarium z m. in. ośmiornicami, rekinami, płaszczkami, pingwinami, krabami, meduzami i innymi gatunkami. To świetna zabawa zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Na zwiedzenie Sea Life Ocean World Bangkok trzeba sobie zarezerwować minimum 3 godziny. Dojechać tam można naziemnym metrem – BTS Skytrain, z którego rozciągały się…

  • podróże,  podróże z dzieckiem,  wyspy

    Kreta

    Krety nie trzeba chyba za bardzo reklamować i polecać. Piękne piaszczyste plaże, lazurowe morze, słoneczna pogoda i owoce morza na śniadanie, obiad i kolację – czego chcieć więcej:) Dlatego na mój i Bruna pierwszy lot wybraliśmy Grecję. Bałam się samego lotu, bo zupełnie nie wiedziałam jak będzie. Dodatkowy stres związany był z okiełznaniem 4-miesięcznego bobasa, dopiero co nauczyliśmy się go ogarniać w domowym zaciszu a tu wycieczka, lot, inny kraj, inna kuchnia… ale nasi dzieciaci znajomi twierdzili że najlepiej podróżuje się z dzieckiem karmionym piersią, bo to nie martwisz się butelkami, podgrzewaniem, herbatkami i czy się mleko zepsuje;) Całą resztę organizowało biuro, więc tak naprawdę – czego tu się bać;))

  • podróże

    Fuerteventura

    Nasza pierwsza podróż z Blanką samolotem odbyła się prawie rok po stracie synka. Znajomi namówili nas na wykupienie wycieczki w biurze podróży i oderwanie się od trosk dnia codziennego. Wybór padł na jedną z Wysp Kanaryjskich – Fuerteventurę. Jest to druga co do wielkości wyspa archipelagu, którą charakteryzuje najdłuższa linia brzegowa z szerokimi i w większości piaszczystymi plażami. Raczej płaska, o pustynnym krajobrazie z wiatrem znad Sahary jest idealną bazą wypadową dla widsurferów i uprawiających kitesurfing. Hotel, w którym mieszkaliśmy –  Sotavento Beach Club znajdował się przy najpopularniejszej z plaż – Playa de Sotavento de Jandia. Spędzaliśmy na niej sporo czasu, bo Blanka entuzjastką oceanu nie była, ale piasku jak…